6 RZECZY 10 STYLIZACJI

June 11, 2017


Cześć miśki!
Dzisiaj przychodzę do Was z czymś innym. Ostatnio pracuję nad zminimalizowaniem mojej szafy. Zawsze kupowałam masę rzeczy, bo ładne, bo tanie, bo chce. Robiłam nieprzemyślane zakupy, przez co ubrania wysypywały mi się z szafy, a jak przyszło co do czego to i tak nie miałam w co się ubrać. Znacie to? Myślę, że tak. Przez ostatnie pół roku stopniowo pozbywałam się ubrań z szafy. Co miesiąc robiłam przegląd. Wyrzuciłam wszystkie zniszczona ubrania, rzeczy w których wiedziałam, że nie będę już chodzić, jak i również rzeczy, których nie ubrałam przez ostatni rok, a mimo wszystko ciągle je zostawiałam łudząc się, że kiedyś przecież jeszcze ubiorę. Jak więc dobrze posprzątać szafę? Moje 3 podstawowe zasady:
  • pozbądź się zniszczonych, zmechaconych rzeczy
  • jeśli zastanawiasz się nad którąś z rzeczy to już jest znak, że powinnaś pozbyć się jej ze swojej szafy- przy pierwszym razie to zostaw, ale jeśli po trzech sprzątaniach dalej będziesz się wahać- out
  • wyrzuć wszystkie rzeczy, których nie miałaś na sobie przez ostatni rok, nie łudź się, na przyszły sezon też ich nie założysz
W ten oto sposób po 6 miesiącach z mojej szafy została jakaś 1/4, a co w tym najlepsze- teraz mam mniejszy problem w co się ubrać. Mam w niej tylko rzeczy w których faktycznie chodzę. Co prawda mam duże braki, czekam na wyprzedaże, żeby tą szafę teraz pouzupełniać. Robię sobie małą wishliste. Najpierw powyciągałam ubrania z szafy i pokombinowałam z różnymi stylizacjami, ale to nie dało mi zbyt wiele do myślenia. Najlepiej widać to czego brakuje, gdy próbujesz się gdzieś ubrać i zakładając kolejny raz te same spodnie masz problem z górą i już wiesz, że przydałaby ci się jakaś zwykła klasyczna bluzka w takim i takim stylu. Dodatkowo od razu wtedy robię w głowie przegląd mojej garderoby i zastanawiam się do jak wielu rzeczy pasowałaby mi ta rzecz i zapisuję ją na liście. Tadam! 

Korzystając z tego, że akurat przyjechałam na tydzień do Jasła i musiałam się jakoś spakować przygotowałam dla Was post, w których chcę pokazać, że mniej ubrań wcale nie ozncza, że nie będziesz miała w co się ubrać. Tak oto zabrałam ze sobą 6 rzeczy z których udało mi się stworzyć aż 10 stylizacji na przeróżne okazję i pogody. W moim zestawieniu znalazły się:
  • mom jeans, klasyka sama w sobie, w przeciwieństwie do zwykłych rurek nadają każdej stylizacji trochę charakteru (ROMWE)
  • czarne kuloty, wygoda i elegancja (H&M)
  • shorty, no, niestety padło na jedyne jakie zostały w mojej szafie, wolałabym tu coś klasycznego (ROMWE)
  • różowy tshirt, kolorowy, ale w najprostszym wydaniu (BERSHKA)
  • czarny gorsetowy tshirt, coś luźnego, ale bardziej eleganckiego, podkreślającego figurę, mogłabym to zamienić na jakieś body czy koszulę, to już można kombinować (SHEIN)
  • uniwersalna narzutka, sukienka, koszulka (LOCAL HEROES)


Pakując się do domu chciałam wziąć ze sobą jak najmniej rzeczy. Potrzebowałam czegoś na ciepłe dni, na zimno, jak i na upał. Mam klasyczne połączenia, pomieszanie elegancji z wygodą, coś na lato, a nawet i nad rzekę czy basen. Moje połączenia prezentują się następująco:


Co sądzicie? Sama jestem jeszcze w trakcie ogarniania tego wszystkiego i przerzucenia się na niekupowanie zbędnych rzeczy, ale jestem dumna, że wreszcie zaczyna mi się udawać i moja szafa zmierza w dobrym kierunku. O dziwo wyrzucanie ubrań z szafy sprawia mi sporą frajdę- w końcu będę mogła je wymienić na nowe!
A jak wygląda Wasza szafa? Spróbujecie ją zminimalizować? 

Donatkay

  • Share:

You Might Also Like

21 Comments:

  1. Jestem pod wrażeniem, ostatnio nie pdobała mi sie taka wiązana bluzka ale dzisiaj po twoim wpisie i jednym flmiku na yt zmieniłam zdanie :D Super że bedziesz na YT powodzenia :)) a mam pyt bedzie jakis konkurs?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Myśle cały czas nas jakimś i nic nie moge wymyślić :(

      Delete
  2. Też mam problem z kupowaniem rzeczy ktore mi sie spodobaja i w sumie mam podobną w szafie :/ ale jak mi sie cos spodoba to mysle potem o tym....

    ReplyDelete
  3. Naprawdę fajny pomysł :)
    Aż mnie natchnęłaś, żeby zrobić sobie takie porządki w szafie. Bo też mam pełno ciuchów a w połowie już nie chodzę i zawsze jest "nie mam co na siebie włożyć". U mnie jest jeszcze fakt, że od dobrych kilku lat nie rosnę, więc niektóre ciuchy mają już swoje lata i tylko leżą i zajmują miejsce.

    ReplyDelete
  4. Jeszcze raz namawiam cię do zajrzenia do Slow Fashion, widzę że idziesz w tym kierunku który jest tam opisany, ona naprawdę porządkuje myśli :) Dorzucam do tego jeszcze bloga autorki (jeśli jeszcze nie znasz) styledigger.com, dużo postów na temar optymalizacji szafy, powodzenia, trzymam kciuki!

    ReplyDelete
  5. świetny pomysł *.* czekam na więcej takich postów *.*
    pooositivee.blogspot.com

    ReplyDelete
  6. Jak wrazenia po najnowszym odcinku OITNB? :D <3

    ReplyDelete
  7. Zaczynam walczyć ze swoją szafą. Mam w niej zdecydowanie za dużo ubrań. Ten post na pewno pomoże mi z selekcją ciuchów.
    Bardzo dobry, pomysłowy post!
    MÓJ BLOG

    ReplyDelete
  8. Doncia mozna wiedziec ile sie zarabia w siewóce gdzie wczesniej pracowaałaś? chce wiedziec czy wiecej niz 1400 zł :)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Najniższa krajowa+premie, więc powyżej 1450 na pewno

      Delete
  9. Natchnęłaś mnie do porządku w szafie! :D Więc teraz pytanie - orientujesz się kiedy zaczynają się wyprzedaże? :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Pracuję w odzieżowce, więc znam dokładną datę haha, ale nie mogę udzielać takich informacji :D

      Delete
  10. Bardzo zmotywowałaś mnie tym wpisem! Na weekend sprzątam szafę i wszystko wstawiam na vinted.

    klaudia-niescioruk.blogspot.com

    ReplyDelete
  11. Będzie jakaś notka z spódniczkami? :)

    ReplyDelete
  12. Oglądasz Lile Janowska?:D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czasami oglądam :D Kibicuję bardzo!

      Delete
  13. Zauwazylam ze Lila ma podobny styl :))

    ReplyDelete
    Replies
    1. Czy ja wiem, wydaje mi sie, że nie, ale jeśli tak to miło mi to słyszeć, bo podoba mi sie jak sie ubiera :D

      Delete
  14. To niesamowite, że z kilku rzeczy można zrobić aż tyle różnych zestawów. To najlepszy dowód na to, że wcale nie potrzebujemy dużej ilości ubrań, żeby móc ubierać się codziennie inaczej. Świetna robota! :)

    ReplyDelete