20/04/2016

,

Lloret de Mar 1


Cześć miśki!
Ponieważ czeka mnie teraz ciężki tydzień w pracy i nie wiem jak będzie ze zdjęciami na notki, pomyślałam, że zrobię Wam kolejny throwback do mojego ulubionego miejsca- czyli do Hiszpanii, a mianowicie Lloret de Mar! Na pewno każdy z Was wie co to za miasto- miejsce wiecznej imprezy i szaleństwa. Obstawiam, że część z Was już tam była, druga część chce się wybrać, a trzecia część zachce po przeczytaniu notki :D

W Lloret de Mar byłam 3 razy i na pewno wybiorę się jeszcze nie raz, najprawdopodobniej już w tym roku. Zdjęcia będą mieszane ze wszystkich 3 lat i notkę podzielę na pare części, jako że zdjęć jest ponad 100. Ciekawi? :D Nie mam pojęcia jak te zdjęcia podzielić, więc może to wyglądać trochę chaotycznie.

Widok z punktu widokowego. Główny deptak i plaża.

Uwielbiam tą plaże ze względu na to, że nie jest to typowy piasek tylko takie malutkie kamyczki i o wiele łatwiej się ich pozbyć niż piasku.

Woda czyściutka i ciepła, mało glonów (nienawidzę glonów haha, panicznie boje się jak płynę i coś glutowatego ociera mi się o nogę safdsfdsfsdsfa)


Jeszcze w brązowych włosach i z opalenizną (naprawdę dziwnie mi się na to patrzy...........)

Tak................

NO SERIO, nie wyobrażam sobie siebie znowu tak opalonej haha. Jeśli jeszcze nie wiecie to w lecie unikam słońca, no- może nie aż tak, po prostu nie opalam się, na basenie leże w cieniu i tak dalej. Po prostu podoba mi się bladość no i już.


Pierwsze zdjęcie zrobione jest z tamtego punktu. Ogólnie Lloret de Mar bardzo łatwo ogarnąć. Mam na myśli te najważniejsze rzeczy. Jeden główny deptak, jedna 'główna' uliczka ze sklepami po środku i jedna ulica (patrząc na zdjęcie to jakby skręcić w prawo) cała z klubami wszelkiego rodzaju :D Generalnie życie w mieście zaczyna się dopiero po godzinie 20. 

Główny deptak, wieczorem spotkasz tam masę ludzi.



Na pierwszym obozie był to nasz główny punkt żywieniowy,bo uwaga uwaga

W każdym hotelu którym byłam na obiad i kolacje dostaniecie frytki! Dzień w dzień frytki. Lubię frytki, ale po powrocie z Lloret nie zjecie ich przez miesiąc. Apropo hoteli jeśli ktoś się wybiera byłam w hotelu Goya, Florida i Don Juan Center czy jakoś tak. W pierwszym małe pokoje, ale spoko lokalizacja, drugi też ok, w trzecim najlepsze warunki, ale ochrona- spróbuj wrócić pijanym po imprezie i krzyknąć coś na korytarzu, ba, spróbuj przebiec po korytarzu. W sumie to nie wiem który w takim razie polecam najbardziej.......... Haha. W Lloret de Mar i tak nie siedzi się w hotelu :D

Pierwszy raz byłam w Lloret w 2009 roku i nigdy wcześniej nie próbowałam tych sorbetów. Niekończący się napój za malutkie pieniądze- to była magia :')

Ekipa z mojego ostatniego obozu w Lloret- najlepsza ekipa jaką miałam na obozie. Od pierwszego dnia się zgraliśmy- nasze pierwsze zdjęcie wyglądało o tak:

Także tego.

Jeśli już jesteśmy przy tym dniu i przy tym miejscu: mały plac koło głównej imprezowni. Znajdziecie tam chomikowe kółka z których każdy zawsze wychodzi pokrzywdzony haha (są za darmo jak coś). Na tym placu znaduje się również to:


Najpiękniejsza karuzela jaką w życiu widziałam. Nie mam pojęcia dlaczego ani razu na nią nie wsiadłam.............. Aż marzy mi się teraz tam pojechać i zrobić zdjęcia na posta (to już choroba, patrząc na miejsce w które chcę pojechać na wakacje od razu myślę 'o, jakie tam byłby fajne zdjęcia'...)

Boczna uliczka prowadząca do głównego deptaku na którym znajdziecie masę przeróżnych sklepów :D

Na początek byłam zachwycona tymi kubełkami z owocami- znajdziecie je wszędzie. Na ostatnim obozie pokochałam ananasa- nie przez kubełki, ale często był jako dodatek do obiadu albo kolacji. Nie wiem jak w innych hotelach, ale w tych co byłam zawsze trafiałam na szwedzki stół- polecam takie ilości pysznego ananasa.

Główna uliczka wygląda tak. Ostatni raz byłam tam w 2012 roku?, więc nie wiem czy dalej te sklepy funkcjonują, ale:

Sklep z akcesoriami dla zwierząt

Tak.......

Znajdziecie nawet różowy dres z Nike dla swojego pupila :')

Sklepy ze słodyczami. Kojarzę 2 takie większe :D

No, maniacy słodkości nie mieliby na co narzekać.


Na dziś to tyle.
Chcecie kolejną część zdjęć? :D

12 comments:

  1. Przepięknie tam jest *.* Karuzela jest cudowna, od razu gdy ją zobaczyam pomyslałam o super zdjęciach hahah :D Dawaj kolejne zdjęcia :D
    fotmagstyle.blogspot.com

    ReplyDelete
  2. Już czekam na kolejną część :)

    ReplyDelete
  3. ale tam pięknie! zrób notkę i dodaj reszty zdjęć!

    ReplyDelete
  4. Do kiedy trwa ten upust w romwe z kodem od Ciebie ? :)

    ReplyDelete
  5. karuzela onieee >>>>>>>>

    +Doncia a ten kod od ciebie z romwe to na wszystko? i przesyłka jest darmowa?

    ReplyDelete
    Replies
    1. Na wszystko, wysyłka jest darmowa bodajże od $50

      Delete
    2. O kurde, to słabo:( a wiesz ile normalnie przesylka kosztuje?

      Delete
  6. Jak w pracy?;)

    ReplyDelete
    Replies
    1. Dobrze, ale tyle nocek pod rząd jednak troche męczy i nie mogę się na zdjęcia zebrać :')

      Delete
  7. Przywieź tą pogodę do Polski <3

    ReplyDelete

LABELS

OOTD (207) PHOTORELATION (47) HAUL (34) mix (34) MOTIVATION (28) WISHLIST (12) THROWBACK (8) LOOKBOOK (6) ME (6) COSMETICS (5) INSPIRATIONS (5) TRAVEL (5) FOOD (4) MOVIES (2) VLOG (2) BOOKS (1) MUSIC (1) TIPS (1) TOP (1) YOUTUBE (1)

INSTAGRAM

SNAPCHAT

SNAPCHAT

ARCHIVE