Vase

January 16, 2016


Jestem jak szkło.





Jedno słowo.






Pęknięcie na szklanym wazonie.

Tego nie da się naprawić. Ale dalej zbierasz kwiaty. Róże są piękne. Kłują, ale dają chwilowe szczęście. Pęknięty wazon czasem przecieka. Czasem róże szybciej więdną, ale dalej je zbierasz. Wymieniasz na nowe. To proste. Kolekcja chwil.




Kolejne słowa.




Kolejne rysy. I kolejne. I kolejne. W końcu wazon nie wytrzymuje. Pęka. Rozsypuje się. Możesz go poskładać. Może nawet będzie wyglądać ładnie. Może tylko może. Kolejne słowa. Jedno dotknięcie i znów się rozsypie. Nawet nie zdążysz nacieszyć się kwiatami. Możesz powtarzać tę czynność wiele razy. Jednak w pewnym momencie już nie będziesz w stanie posklejać go w całość. Przestaniesz cieszyć się różami, bo po co cieszyć się czymś co i tak umiera. Boisz się uzupełnić wazon, bo to przecież tylko jedno dotknięcie. I pękasz. 



To ja.
Jestem krucha jak ten wazon.

I właśnie się rozsypuje.































Uwierz.


























Skoro jesteś jak ja, skoro jesteś 'wazonem'. Wiesz jak poskładać go w całość. Może już nie będzie taki sam. Może i będzie popękany. Ale czyż nie każda rysa sprawi że będzie piękniejszy? To, że coś jest inne, nie oznacza, że jest gorsze. To, że coś jest inne niż twoje oczekiwania- NIE OZNACZA ŻE JEST GORSZE. Możesz układać ten wazon na milion sposobów. Nacieszyć się każdą formacją, po to by patrzeć, jak za chwilę się rozpada. I układać go od nowa. To od Ciebie zależy, czy chcesz zaprezentować te pęknięcia jako część siebie, czy chcesz odpuścić.

A co gdy z pozostałych okruszków nie będziesz już w stanie niczego ułożyć?

Pomyśl.

Recykling.

To będzie boleć. To przewałkuje cię na milion sposobów, sparzy, porani, a potem pozwoli ci stworzyć coś całkiem nowego. Może już nie będziesz taki sam. ALE TO ŻE COŚ JEST INNE NIE OZNACZA ŻE JEST ZŁE. Za każdym razem dostajesz nową szansę na budowanie własnego ja. Tylko od ciebie zależy kim jesteś i kim chcesz być. A pęknięcia pozostaną twoją historią. Zawsze będą częścią ciebie. Niewidoczną. Nikt ci tego nie zabierze i nie, to nie jest przekleństwo. Wyciągaj wnioski. Gdy Cię boli- pozwól by bolało. Pozwól by ból przeszywał całe twoje ciało. Potęguj emocje. Kolekcjonuj uczucia. Wszystko jest po coś. Powstaną nowe pęknięcia. Zawsze. Ale tylko dzięki nim zdołasz wznieść się wyżej. I tylko dzięki nim zdołasz uwierzyć w siebie. Bo co to za wiara w sukces gdy nie masz na drodze żadnych przeszkód? Nie wstydź się tego. Nigdy nie wstydź się swoich pęknięć. Niech będą twoją dumą. Twoją siłą. Twoją wiarą. 

Uwierz w siebie. Możesz stworzyć coś pięknego.
Ważne jest tylko byś nigdy się nie poddał.


Donatkay

  • Share:

You Might Also Like

10 Comments:

  1. Jesteś cudowną osobą. Mimo że cię nie znam czasami wydajesz się bliższa niż jakikolwiek znajomy.. Widać, że piszesz od serca i tego typu notki dają mi siłę i motywują do działania, dziękuję!

    ReplyDelete
  2. Dziękuję potrafisz motywować! :*
    pooositivee.blogspot.com

    ReplyDelete
  3. wzruszłam się to piękne bardzo co napisałaś i bardzo prawdziwe.

    ReplyDelete
  4. Strasznie słabo wychodzi ci silenie się na artystkę, zostań przy dodawaniu zdjęć ubrań. Pseudogłębokie teksty o różyczkach i wazonach nie staną się nagle ogromnie poetyckie, mądre i filozoficzne tylko dlatego, że porobisz przerywniki enterami i popodkreślasz losowe zdania.

    ReplyDelete
    Replies
    1. jestem tego samego zdania. Ale to blog Donci i nie ma co się pogłębiać :*

      Delete
  5. Jestes cudowna Doncia, ratujesz mnie

    ReplyDelete
  6. o moj boze ale zajebiste to bylo donata dzieki tobie to bylo przezycie spirytystyczne pierdole

    ReplyDelete