Vegetarian

February 09, 2015




Prosiliście mnie o notkę o wegetarianizmie. Trochę nie jestem przekonana do tego, by ją robić, bo zaraz poleci masa negatywnych komentarzy, na które naprawdę nie mam ochoty, ludzie nie potrafią uszanować cudzej decyzji, no ale dobra, prosicie, więc robię. Na wejściu mówię- mało o tym wiem. Jestem początkująca, dopiero się uczę. Już początkiem gimnazjum myślałam o tym, żeby przejść na wegetarianizm. Zdecydowałam się na to dopiero 7 września 2014 r. Jedyne czego żałuje to to, że nie zrobiłam tego wcześniej. Dlaczego przeszłam na wegetarianizm? Nie mam zamiaru dłużej brać działu w masowym mordowaniu zwierząt. Prawda jest taka, że dopóki jesz mięso, zwierzęta będą zabijane dla Ciebie. Z czym spotykam się najczęściej? 'To, że ja to zrobię, niczego nie zmieni' powiedziało pół świata. 'Kocham zwierzęta najbardziej na świecie' powiedział jedząc kiełbasę z ogniska. Naprawdę? Od kiedy morderstwo jest oznaką miłości? Nie wstyd Ci wyznawać komukolwiek miłość? 'Ale ja go nie zabiłam'- masz racje, zabił dla Ciebie ktoś inny. Dalej masz krew na rękach. Smutne, prawda? 'Nie potrafię zrezygnować z mięsa, za bardzo mi smakuje'. Podejdź do swojego psa i mu to powiedz. Też bałam się, że nie dam rady, ba, ja KAŻDĄ potrawę jadłam z mięsem, naprawdę. A teraz? Jedyne co widzę patrząc na mięso, to zwłoki. To okropne. Idziesz przez miasto, a na ścianie sklepu wisi wielki plakat reklamujący świeże zwłoki za 14.99 za kilogram. Psująca się szynka w Twojej lodówce to rozkładające się zwłoki, a twoja zamrażarka? Te zwierzęta, te żywe istoty są mordowane bez litości, w sposób brutalny. Prawda jest taka, że gdyby rzeźnie miały szklane ściany- nikt nie jadłby mięsa. 'Ludzie od zawsze jedzą mięso'- bo musieli jeść, by przetrwać. Teraz wchodzisz do sklepu i na regałach masz setki produktów, które dostarczą Ci taką samą wartość odżywczą jak mięso. 'Wegetariańskie jedzenie jest niedobre'- przykro mi ale to świadczy tylko o tym, że kiepski z Ciebie kucharz. Ludzie uważają, że jak przymkną na coś oko to problem znika. 'Im mniej wiesz tym lepiej śpisz' ale za jaką cenę? To Twoja decyzja. Twoje sumienie. Ja nie potrafiłabym już zasnąć z myślą, że właśnie dla mnie 500m dalej mordują żywą istotę. 'Walczysz o prawa do zwierząt, jesteś nieludzka, powalczyłabyś o ludzi'- wiesz na czym  polega różnica? Ludzie mogą mówić za siebie. Zwierzęta tego przywileju nie posiadają.
Co idzie z wegetarianizmem? Tak, ryba to też mięso. Ja akurat obecnie ryby jem, niestety mam problemy z magnezem i nie chciałam drastycznie zmieniać diety, bo jednak człowiek jest przyzwyczajony do tego, że przez całe życie dostawał to i tamto. Wegetarianizm równa się także nie jedzenie produktów które zawierają coś, przez co zwierzę ucierpiało. Mam tu na myśli np. żelatynę (mielone kości, chrząstki i ścięgna), podpuszczka w serze żółtym (ze śluzówki żołądka cielęcego), kostki rosołowe (tłuszcz zwierzęcy) i wiele wiele innych. Futra. Zwierzęta obdzierane na żywca, po to by jakaś gwiazda mogła 'zabłysnąć' na czerwonym dywanie. Skóra. Wiesz, że Twoje piękne drogie skórzane buty które właśnie masz na nogach w 50% mogą być zrobione z psa? W Chinach na skórę przerabia się również psy. Nie jesteś w stanie odróżnić czy to skóra z psa czy ze świni np. Mordowanie zwierząt dla mody. Do czego ten świat zmierza. Testowanie kosmetyków. Większość znanych marek testuje kosmetyki na zwierzętach. 80% kosmetyków które posiadasz. Makijaż za śmierć. Ładny wygląd za czyjąś śmierć. Czy Ty uważasz, że to jest w porządku? Ludzie potrafią nawet ostatnio testować choroby psychiczne na zwierzętach, np. małpach. Czy Ty naprawdę uważasz, że to jest w porządku? 'Nie, nie jest'. To dlaczego nic z tym nie robisz?
Po za tym- nie ważne ile napiszę, do niektórych dotrze, większość to wyśmieje. Połowa moich znajomych i rodziny potrafi wyśmiać mnie za to, że nie jem mięsa. Chciałam ostatnio pokazać mamie, dlaczego nie jem mięsa. Chciałam pokazać je nagrania z rzeźni. Nie chciała tego oglądać. To, że udajesz ze czegoś nie ma, nie sprawi, że zniknie. Słowa nie działają tak na wyobraźnie jak video. Chciałam Was zaprosić na stronę PETA. Obejrzycie chociażby jeden filmik. Wystarczy. Jeśli masz serce i jeśli naprawdę kochasz zwierzęta. Obejrzyj. Zobacz jak to wszystko wygląda. To, że odwrócisz głowę nie sprawi, że problem zniknie. Prawda jest taka, że na Twoich oczach giną miliony zwierząt. Do Ciebie należy decyzja czy chcesz do końca życia mieć krew na swoich rękach.



Od razu mówię. Możecie komentować negatywnie. Możecie wyśmiać. Możecie dalej jeść swoje mięso.  Po części to rozumiem. Przez 18 lat życia je jadłam. To nie jest tak, że o nie wiem, nienawidzę Cię, bo jesz mięso. Wiem, że nie odwiodę Was wszystkich od jedzenia mięsa, ba, jak uda mi się przekonać jedną osobę to sukces życia. Po prostu jak już jesz, to proszę, chociaż bądź świadomy tego co jesz i w jaki sposób Twoje jedzenie znalazło się na talerzu. Reszta to tylko Twoja własna decyzja i Twoje własne sumienie.
















  • Share:

You Might Also Like

20 Comments:

  1. Hahha.. chyba teraz też postaram się nie jeść mięsa :*

    ReplyDelete
  2. O czym następny blog ? ;D

    ReplyDelete
  3. Chyba następna morska nie blog ;)

    ReplyDelete
  4. Ja również już od miesiąca nie jem mięsa, tylko tak jak Ty zostałam jeszcze przy rybach, ale je też już powoli odstawiam i powiem Ci, że jestem dumna i z Ciebie i z samej siebie, że dałam radę. Teraz mam tak samo, że jak patrzę na mięso to widzę tylko i wyłącznie zwłoki, już nie potrafiłabym go zjeść.
    Pozdrawiam cieplutko ;*

    ReplyDelete
  5. Kolejna bardzo mądra i przede wszystkim dająca do myślenia notka, jestes cudowna Doncia: **

    ReplyDelete
  6. W takim razie nie powinnaś używać nawet kosmetyków bo może tam być coś od zwierząt... Nad mrówkami które ktoś zdeptał tez się będziesz rozżalała, świata nie zmienisz, na świecie jest ponad 7 miliardów ludzi, niestety, w tym wegetarianów jest tyle co kot napłakał :) Zdrowe odżywanie itd jak najbardziej, zatem pomidorów też nie powinnaś jeść bo przez to żeby go zjeść musieli go spryskać czymś żeby robaki go pierwsze nie zjadły zatem robaki zginęły dla pomidorka na kanapce !!!!

    ReplyDelete
    Replies
    1. Anonimie tak bardzo kochany, oczywiście mrówka to też zwierze, ale większego pożytku nie ma z nich. Czy one jak konie, krowy czy inne pastewne bydło wniesie dużo w rozwój rolnictwa ? Sądzę, że nie. A to czy ktoś zadeptuje robaczki z błyskiem w oku, z myślami "o ch*j co po niej" czy "a masz ty przebrzydły robaku" świadczy tylko o tym, że jest sie słabym człowiekiem i nie potrafi się dostrzec piękna w tych małych stworzonkach. Sama też nie raz zadeptałam nie jedną, ale nie specjalnie. Mrówek jest od pierona i tak, nie wszystkie da sie uratować, ale jeśli Ty przestaniesz znęcać się nad każdym bezbronnym stworzeniem, w tym ludźmi to nie masz żadnych praw osądzać czy karcić innych broniących je. Także Anonimku, Natalia robi to co uważa za słuszne. Jak zdążyłęś/aś przeczytać w jej posćie jest początkującą wegetarianką i wszystkiego naraz nie zmieni, ale ona przynajmniej się stara. Pozdrawiam

      Delete
    2. poczytaj trochę aska Donatki, wyraźnie pisała wiele razy, że przerzuca się na kosmetyki nie testowane na zwierzętach, ogranicza wszystko do minimum, a ty jeszcze wymyślasz że powinna przejmować się śmiercią robaczków na pomidorach, może i rozpaczać ale co z tego? tak naprawdę to jej prywatna sprawa i każdy ma na to pogląd z innej strony, ale nie przesadzajmy z muszkami czy mrówkami...

      Delete
    3. Ludzie ruszcie mózgiem, a dopiero później się udzielajcie :') Bo aż mam ochotę taką osobę patelnią walnąć :))

      Delete
  7. A chinoli i innych nie powstrzymasz od jedzenia i przerabiania na ubrania itd kotów, psów i innych zwierząt ;C

    ReplyDelete
  8. Doncia super notka! Od 4 albo nawet 5 lat nie jem już mięsa i czuje się z tym super! Na początku miałam problemy z rodziną, ciągle mnie namawiali do jedzenia mięsa, nawet kiedyś zrobili jakąś potrawę z mielonym i mi wmawiali, że mięsa w środku nie ma, mimo iż się z nimi kłóciłam, bo przecież mam nos i czułam ten zapach.. No nic. Do tej pory tato potrafi mi proponować kotleta :')
    W każdym bądź razie chce Ci powiedzieć, ze to co robisz jest słuszne, to tylko i wyłącznie Twoja decyzja i nikt nie powinien w nią ingerować. Przynajmniej my nie mordujemy zwierząt. Powodzenia i obyś nigdy z powodów zdrowotnych nie musiała wrócić do jedzenia mięsa :*

    ReplyDelete
  9. Co do sera żółtego- inżynieria genetyczna poszła już na tyle do przodu, że w nie każdym serze żółtym znajdziesz podpuszczkę zwierzęcą. Są również takie z podpuszczką wyizolowaną od bakterii, które posiadają wszczepiony odpowiedni gen odpowiedzialny za wytwarzanie podpuszczki. ;)

    ReplyDelete
  10. Donciu... Nawet nie wiesz, jak bardzo chciałabym nie jeść tego. Ale moja rodzina.. Mam dopiero 13 lat i muszę jeść to, co mi każą. Nie mam wyboru. Masz jakiś pomysł, żeby namówić mamę, żeby nie kazała mi jeść mięsa? ;(
    Z Anonima, bo no...

    ReplyDelete
    Replies
    1. Prosze Cie....to że nie masz nawet 16 lat nie oznacza, że masz WSZYSTKO robić to co Ci każą inni. Jako że ja zawsze byłam upierdliwa i stawiałam na swoim, wiecznie kłóciłam się o moje racje to tym bardziej nikt mi nie zakazał przejścia na wegetarianizm. Jeśli na prawdę tego pragniesz i jesteś świadoma swojego wyboru jak i fali krytyki, która na Ciebie spłynie kiedy tylko Twoje otoczenie się dowie co postanowiłam to powiem Ci tylko "ZRÓB TO". Jednak jeśli myślisz, że nie podołasz masz czas. Oczywiście im wcześniej zaczniesz zmieniać swoją droge życiową na lepszą tym lepiej poznasz tajniki wegetarianizmu i z czasem nauczysz się ignorować ludzi jak i przestawiać im swoje argumenty. Ponieważ werw temu co mięsożercy wygadują o nas, roślino-jadach to same kłamstwa, ponieważ oni nie chcą wierzyć w to, że bez mięsa da się żyć, bo dla nich tak jest po prostu łatwiej. No ale, decyzja należy wyłącznie do Ciebie. Powodzenia.

      Delete
  11. Jesteś niesamowitą osobą. Otworzyłaś mi oczy na to co mnie otacza. Nie chce tak żyć. Nie chce krwi na swoich dłoniach. Nie chce aby ktoś przeze mnie umierał. To nie jest tego warte. Jedyne co mogę powiedzieć to dziękuję. Stanę się lepszym człowiekiem. Może nawet takim, jakim Ty jesteś? A to wszysrko dzięki Tobie. Brak mi słów.

    ReplyDelete
  12. Bardzo mądry post.
    Ja od kilku miesięcy jestem wegetarianką, mimo, że myślałam o tym od kilku lat.
    Pamiętam jak w wieku 10 już myślałam o zrezygnowaniu z jedzenia mięsa.
    Nie chcę przyczyniać się do mordowania zwierząt. Wydaje mi się, że dużo osób tego nie rozumie.
    Niektórzy mi mówią: " Ja kocham zwierzęta, ale jem mięsa ", " Mięso jest potrzebne do życia " ....itp.
    Woda jest potrzebna do życia, ale nie mięso!
    " Każde życie ma znaczenie "

    ReplyDelete
  13. Swoją drogą, jak najbardziej szanuję Twoją decyzję, ale dopiero teraz zobaczyłam, że video jakie było w linku jest wystawione przez PETA. PETA to organizacja pełna szaleńców, Ingrid Newkirk twierdzi, że lepiej, by zwierzęta nie żyły niż żeby były pod opieką człowieka (!), bo to takie zło. Newkirk, która ma się za obrończynię praw zwierząt jest nastawiona negatywnie do pitbull i nie cierpi ich. PETA zabiera ludziom zwierzątka domowe z ogródków, przeprowadza eutanazje "w imię dobra". Do tego ich sposoby "uświadamiania" społeczeństwa są bliskie terroryzmowi. Swego czasu wciskali dzieciom pod szkołami komiksy "Twoja mamusia jest morderczynią" itp. przedstawiające kobietę zabijającą - bardzo krwawo - królika. 97% zwierząt które trafiają pod opiekę PETA w ciągu roku są poddawane eutanazji. Nie chore zwierzęta, nawet zdrowe. 97%... Proszę, poczytaj o tym, mnie to przeraża. Jest tyle organizacji które walczą o prawa zwierząt bez zabijania ich i preparowania fałszywych propagandowych materiałów. :( https://www.petakillsanimals.com/

    ReplyDelete
  14. Przy zdaniu o byciu kiepskim kucharzem wymsknęło mi się głośne przekleństwo, to żeby kierować się jakąś moralnością trzeba być mistrzem kuchni? Ehh wychodzi na to, że tak, trzeba w to włożyć dużo pracy..a szczególnie w mojej sytuacji.. rzeczywiście nie potrafię zrobić zbyt wielu potraw wegetariańskich, które były by smaczne i dostarczały dużo białka (jestem uprawiającym sport facetem) Miałem epizod nie jedzenia mięsa przez 1.5 roku ale ważyłem pod koniec 56kg i miałem dosyć wszystkich trudności z tym związanych... a od żucia fasoli bolała mnie szczęka. Sprawę utrudnia dodatkowo fakt, że mieszkam z rodzicami, gdy ich nie ma staram się eksperymentować i czasem coś wyjdzie, szkoda tylko, że muszę siedzieć pół dnia w kuchni. Za parę tygodni jak się przeprowadzę mam zamiar uruchomić maszynę przerabiania jednego przepisu po drugim póki się nie nauczę gotować smacznie i w miarę szybko. Mam nadzieje, że mi się uda. Było by super gdybym mógł nauczyć się przepisów od kogoś z dużym doświadczeniem, bo te z internetu są często bardzo średnie (proszę was, wszędzie kostki rosołowe, dania praktycznie bez białka , zupki i inne bzdurki, którymi się nie najem) Żeby dojść do jakiejś konkluzji w moim poście.. chciałbym jeść w pełni wegetariańsko ale dużo we mnie zwątpienia z wielu, wielu powodów, np. jak spojrzę na czołową wegankę z mojego otoczenia, która dodatkowo niby umie gotować bo serwuje jedzenie na imprezach, to mi jej żal, chuda jest okropnie, a to jej jedzenie jest zazwyczaj słodkie i mdłe.. Proszę was o porady i chociaż małe rozgrzeszenie.

    ReplyDelete