Sheinside wishlist

September 09, 2014


Cześć miśki!
Jak tam u Was? U mnie ciągle coś się zmienia. Przed wczoraj wreszcie podjęłam decyzje nad której podjęciem zmagałam się już około roku, a mianowicie- chce zostać wegetarianką. Jedyna rzecz 'żywa' którą mogę wziąć do ust bez 'odruchu wymiotnego' to ryby, ponieważ ryby odbierają bodźce, ale bólu świadome nie są i jakoś po prostu nie wiem, nie czuje się źle z jedzeniem ich. Może po pewnym czasie przestanę jeść również i ryby. Kwestie są sporne na temat tego czy wegetarianie powinni jeść ryby, powstała również nazwa semiwegetarianizm która dopuszcza ich jedzenie, ale generalnie jest to wtedy nazywane dietą, a nie odmianą wegetarianizmu. Szczerze nazwa gó**o mnie interesuje :) Świata tym nie zmienię, wiem to, pewnie nawet nie uratuje ani jednego żywego stworzenia, ale świadomość, że nie biorę udziału w masowym mordowaniu- po 2 dniach już czuje się lepiej, że robię coś, chociażby dla siebie, a nie stoję i patrze z boku jakby mnie to nie dotyczyło, zamiatanie spraw pod dywan nie sprawi, że znikną.
W każdym bądź razie dzisiaj chciałam Wam przedstawić moją małą wishlist z Sheinside na jesień/zime:



KLIK                                                               KLIK


KLIK                                                              KLIK


KLIK                                                             KLIK


KLIK                                                                 KLIK


KLIK                                                              KLIK


KLIK                                                                KLIK




A Wy co sądzicie o wegetarianizmie, może ktoś z Was nim jest?
I co podoba Wam się najbardziej z mojej wishlist? :)






  • Share:

You Might Also Like

7 Comments:

  1. Czarna ramoneska i spódniczka w kratę reszta mi się nie podoba :)

    ReplyDelete
  2. Najbardziej chyba dwa pierwsze sweterki i czarne spodnie, chociaż wszystkie ciuchy są bardzo ładne :D A co do wegetarianizmu - podziwiam! Ja nie byłabym w stanie zrezygnować z mięsa :o Świetna notka misiu :)

    ReplyDelete
  3. e tam skąd masz pewnosc ze ryby nie czuja bólu :) w jednych badaniach mowia ze nie, w innych że tak. I cały czas powtarzasz, że świata nie zmienisz... w 2010 roku na świecie było 420 mln wegetarianinów, duzo przybyło przez ten czas i myslisz ze tyle ludzi nie ma zadnego wpływu? Nie musisz przeciez sama zbawiac swiata. "Każdy człowiek spożywający mięso musi się zmierzyć z oczywistą i smutną prawdą – jeśli jesz mięso, to zwierzęta będą zabijane dla ciebie." nie chodzi mi o to ze Ci nakazuje nie jesc ;d tylko po prostu caly czas jakos sie z tego tłumaczysz ;)
    Podobają mi się bluzy i spódniczki i bede klikac :D

    ReplyDelete
    Replies
    1. Boże jak sie ciesze, że wreszcie ktoś wyraził swoje zdanie bez żadnego bulwersu, uwielbiam Cie już. Biolodzy twierdzą, że ryby reagują na bodźce tak samo jak owady. Ciekawa jestem czy zabijasz np pająki/muchy/komary, bo jeśli tak- to równie dobrze mogłabyś zabić rybe, bodźce odbierają tak samo. No ale podziwiam, że nie jesz ryb (bo tak z tego wywnioskowałam), może po pewnym czasie też wyrzucę je ze swojego jadłospisu :D

      Delete
    2. No ja akurat porąbana jestem i nie potrafie zabic nawet komara :D ale z tymi rybami nie bardzo w sumie rozumiem ;d czytałam jakies fora wedkarskie i tam nawet pisza jak humanitarnie i bezbolesnie zabić rybe, żeby sie nie męczyła. A w tych dużych połowach to przeciez ich nawet nie zabijają od razu tylko umierają same przed uduszenie. No ale spoko jak Ty potrzebujesz jesc to nic do tego nie mam, cieszę sie ze w ogole z mięsa rezygnujesz :D

      Delete
  4. Też próbowałam zostać wegetarianką ;) i prawie mi się to udało ale niestety fast-foody zwyciężyły xd wytrzymałam tydzien. Ale myślę że to przez mój wiek, w 6 klasie nie bardzo da się nie jeść mięsa. Trzymam za cb kciuki i mam nadzieję że ty za mn też będziesz trzymała ;))

    ReplyDelete