02/06/2014

Keep going

Rób to na co masz ochotę, a nie to czego oczekują inni. Wiecie jakie wspaniałe potrafi być gdy to zdanie wcieli się w życie? Żyć, a nie istnieć. Jeśli jesteś osobą która rozumie różnicę w znaczeniu tych słów- zacznij robić to co chcesz, nie patrząc na aprobatę innych. Usiądź. Poczuj. Doceń. Potrafisz. Zacznij czerpać radość z tych możliwości. Masz oczy, którymi możesz zobaczyć całe to piękno cię otaczające. Otwórz te cholerne oczy, no otwórz! Dostrzeż to, czego reszta nie widzi. Zacznij słuchać. Nie innych- siebie. Wsłuchaj się w wiatr, w czyjś śmiech, w swój śmiech, w swój śpiew, w muzykę, ale dosłysz to, czego niektórzy nie są w stanie. Weź głęboki oddech. Pomyśl. Ty czujesz. CZUJESZ. Nigdy przenigdy nie mów, że chciałbyś przestać czuć. A ponarzekaj sobie gdy jest źle, popłacz kiedy wszystko się wali, rozwal rękę o ścianę jeśli idioci będą Cię denerwować, ale doceń każdą z tych sytuacji. Czy byłbyś w stanie docenić jasność, gdybyś nie miał pojęcia czym jest ciemność? Masz ręce, którymi możesz zrobić wszystko, tak? Masz nogi, którymi możesz pójść gdzie tylko zechcesz, tak? Jezu nawet jak ich nie masz, możesz przemieścić się gdzie tylko zapragniesz, jeśli będziesz miał świadomość tych możliwości jakie stawia przed Tobą świat. Jeśli zdasz sobie sprawę, że Ty naprawdę to potrafisz. To wszystko stoi dla Ciebie otworem. Jak cholernie boli mnie to, że większość osób nie potrafi zobaczyć tego co ja. Tak cholernie chciałabym pomóc. Zmienić czyjeś życie. Tak jak zmieniło się moje. Przez jedną sytuacje. Jedną. To był 1 dzień. Ty nie chcesz umierać, wiesz? Ty chcesz żyć, ale nie wiesz jak. Czerp z życia jak najwięcej szczęścia, ile się tylko da. Kończ każdy dzień ze świadomością, że naprawdę żyłeś. W każdym dniu znajdź chociażby jedną, jedną malutką rzecz która sprawi, że się uśmiechniesz. W każdym dniu znajdziesz coś takiego! Zacznij od tych małych rzeczy. Od tych całkiem malutkich. To może być podmuch wiatru. To może być czyjś śmiech albo kwiatek leżący na drodze. To może być kot proszący o jedzenie albo kawa z bitą śmietaną. To może być Twoje odbicie w lustrze. Co z tego, że masz krzywe oko, pryszcza na czole, włosy nie takie, nos za duży, brzuch za duży. Jezu. Dostrzeż to co powinieneś. Nie wiem jak to opisać. Po prostu dostrzeż w tym odbiciu to, co mogą zobaczyć inni ludzie patrząc na Ciebie i naprawdę nie musisz wyglądać jak miss polonia, żeby to osiągnąć. Nie odkładaj niczego na później. Jutro może być za późno. Jutra może nie być. Żyj proszę Cie, żyj.

19 comments:

  1. Piękne słowa :) aż dają do myślenia.. notka jak najbardziej udana!

    ReplyDelete
  2. super notka! masz talent do pisania :)

    ReplyDelete
  3. Popłakałam się, naprawdę. Jeju Donatka jesteś cudowna! Na świecie brakuje takich ludzi jak Ty, masz w sobie taką pozytywną energię. Pokazujesz nam jak czerpać radość z małych rzeczy i jak łatwo jest być szczęśliwym, żyć. Dziękuje Ci, jesteś najlepsza! <3

    ReplyDelete
    Replies
    1. jeju, bo teraz to ja przez was wyje haha :(

      Delete
  4. Dziękuję, najzwyczajniej w świecie.

    ReplyDelete
    Replies
    1. aż mnie zatkało i nie mam pojęcia co odpisać, dziękuje

      Delete
  5. Nigdy przenigdy nie mów, że chciałbyś przestać czuć. - ostatnio chyba za często to mówię.

    ReplyDelete
  6. Dziękuję. Jestes cudowna. Chciałabym cie przytulić.

    ReplyDelete
  7. możesz zmieniać świat na lepsze, naprawde Kochana :*

    ReplyDelete
  8. Czasami potrzeba takich słów od całkiem obcej osoby .. Dziękuje. :)

    ReplyDelete
  9. Jestes wielka po prostu.;) Czekam na nastepną notke. I dziekuje! :*

    ReplyDelete
  10. Jesteś moją drugą Demi Lovato- podnosisz na duchu i uczysz życia. Dziękuję. <3

    ReplyDelete
  11. Niesamowita notka.. Chciałabym życ, nie istnieć, ale to nie jest takie proste. Chciałabym tyle zmienić w swoim życiu, być po prostu szczęśliwa, ale jak to zrobić skoro nawet w domu nie czuje się szczęśliwa? Nienawidzę macochy z którą mieszkam, niszczy wszystko. Nawet moja młodsza siostra wszystko zniszczyła. To przez nią mnie odrzucili, dla nikogo się nie licze.
    Przepraszam, ze Ci to piszę. Naprawdę przepraszam, nie powinnam zawracać Ci głowy moimi problemami.
    Pocięłaś się kiedyś?

    ReplyDelete
    Replies
    1. To jest właśnie takie proste, tylko tego nie widzisz. Na razie nie zmieniaj nic tylko zaakceptuj to co masz, a dopiero później zacznij małymi krokami poprawiać to, co Ci nie pasuje. Tak samo kiedyś reagowałam na rodziców i na siostre, a jeśli ktoś cie odrzuca przez kogoś inneog, to nie jest nawet wart Twojej uwagi, co Cie oni obchodzą w ogóle. To Twoje życie, TWOJE, t w o j e

      Delete
  12. Czytam setny raz. Zawsze jak mam słabsze chwile odkąd to napisałaś . Przyjadę kiedyś do tego Twojego Jasła, wyściskam najmocniej , zabiorę na piwo ew. 5 i ukradnę Cię na caaly dzien hyhy marzenie

    ReplyDelete
  13. Dziękuje, przeczytałam to wtedy kiery udostępniłaś, miałam wtedy depresje psycholodzy mowili że bedzie mi bardzo ciężko z tego wyj. Dziś jestem szczęśliwa nastolatka, oczywiscie nie wyleczylam sie zdepresji, ale zaczynam dostrzegac ze zyje, nie istnieje. Dziękuje, tak cholernie Ci dziękuje!

    ReplyDelete

LABELS

OOTD (212) PHOTORELATION (47) mix (35) HAUL (34) MOTIVATION (28) WISHLIST (13) THROWBACK (8) INSPIRATIONS (6) LOOKBOOK (6) ME (6) COSMETICS (5) TRAVEL (5) FOOD (4) MOVIES (2) VLOG (2) BOOKS (1) MUSIC (1) TIPS (1) TOP (1) YOUTUBE (1)

INSTAGRAM

SNAPCHAT

SNAPCHAT

ARCHIVE